Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

W Bieszczadach zima - moje misie na wycieczce.

Dzisiejsza niedziela to podróż w moje ukochane Bieszczady. Krótki wypad a tak miłe wspomnienia. Herbatka u mojej kochanej Krysi w  Radosnym Szwejkowie., widok cudnej zimy i najchętniej bym tam została na zawsze- niestety szybko trzeba wrócić do rzeczywistości.
A taka była dziś zima w Bieszczadach.


\

A na wycieczce były ze mną moje nowe misiaki.










czwartek, 8 stycznia 2015

Ależ mnie wciągnęło.

Czasem jak zaczyna się coś robić człowiek nie zdaje sobie sprawy jak coś może nim zawładnąć .Mną zawładnęły misiaki i nie mogę się oderwać.Głowa pełna pomysłów, szydełko śmiga w rękach i powstają nowe. Chyba przypomniało mi się dzieciństwo na całego. A oto efekty mojej pracy.

wtorek, 6 stycznia 2015

Nowa pasja.

Szydełko kocham od lat .Były okresy kiedy pochłaniało każdą wolną chwilę, były też takie kiedy leżało na dnie starej skrzyni. To jedna z moich ulubionych technik której nauczyłam się w wieku 8 lat. Trochę lat upłynęło od tamtej chwili i były już serwety, sweterki, czapy i czapeczki, poduchy, koszyki, firanki, torebki i cała masa różnych rzeczy. Ostatnio zainspirowały mnie maskotki. I tak na mój warsztat trafiły misie. Misie  robione bez żadnego konkretnego wzoru, każdy jest inny a jego kształt jest nadawany w trakcie pracy. Generalnie chyba jestem jakiś dziwolągiem bo nienawidzę wzorów, schematów ani przepisów. I taka jest moja kuchnia  i moje rękodzieło. Często znajomi pytają o przepis a ja na to, że mogę podać składniki natomiast ilość u mnie zawsze jest na oko. Misie mnie pochłonęły, przypomniałam sobie czasy kiedy mój syn był mały i szyłam dla niego maskotki, pościele i stroje karnawałowe. Dziś  tworzę misie  co nie znaczy ,że porzuciłam inne techniki  Właśnie czekam na nową dostawę drewienek do decoupage. A oto moje misiaki.







I co na ten temat sądzicie- będę wdzięczna za opinie .
Serdecznie pozdrawiam.




poniedziałek, 1 grudnia 2014

Anioł i coś jeszcze.

U mnie nadal coś się dzieje. Coś stworzę, coś zepsuję, jednym słowem nie ma czasu na nudę. Ostatni tydzień bardziej upłynął pod znakiem coś zepsuję. Ostatnimi czasy prześladuje mnie pech worek się rozsypał i ciągle coś się w domu psuje lub kończy swój żywot, to pralka, to blender i cała masa innych rzeczy- czarnej serii nie ma końca. Tak jest też z moimi pracami to anioł zamiast pięknie stać w pierwszej wersji siedział niczym stary kapeć, to szkatułka która pochłonie chyba wszystkie moje nerwy- poprawiam ją 4 raz. Drzewko które miało stać i nabierać stabilności w zagipsowanej doniczce- rano leżało w potłuczonej doniczce a gips ozdobił moje płytki przy kominku- dziwnym trafem ślady małych 4 łapek ( oczywiście gipsowe) były w całym domu , więc winowajcę nietrudno było ustalić. Mój kiciuś zapewne pragnął oddać się jednemu z ulubionych zajęć- wspinaczka na drzewo, tyle tylko, że rozmiar drzewa był nie ten.Mimo tylu przeciwności udało się coś stworzyć. Przepraszam za zdjęcia - ale warunki do ich robienia fatalne.

A oto Anioł , który po kilku próbach nareszcie stanął i stoi twardo.

I drzewko po przejściach.

I jeszcze drzewko które wyrosło w babcinym imbryku


A na koniec 2 wianki.



Jeszcze kilka prac czeka na ostatni szlif.

Serdecznie wszystkim dziękuję za odwiedziny i wszystkie miłe słowa.
Serdecznie pozdrawiam



sobota, 8 lutego 2014

Zmian ciąg dalszy.

Oj parę dni mnie nie było czas tak jakoś strasznie ucieka a im człowiek starszy tym szybciej. Tydzień w którym trochę się działo ale jakoś do pisania postu nie miałam nastroju. Dziś sobota dom wysprzątany, rodzina nakarmiona i nareszcie czas dla siebie.Postanowiłam pokazać parę robótek które pomagają zmieniać klimat w moim domu. I tak na początek w mojej sypialni stanęły nowe-stare szafki nocne i postanowiłam je trochę przyozdobić teraz wyglądają tak.
Zyskały koronki w okienkach oraz serducha szydełkowe na zamknięciach.
A oto koronki:

I serducho:

Podobne serducha wypatrzyłam gdzieś w internecie jednak swoje robiłam bez schematu po prostu starałam się za pomocą szydełka nadać niciom  kształt serca. Efekt to właśnie serducha na szafkach w sypialni.
Jednak inspiracją była praca http://moteczek.blox.pl/.

Dodatkowo powstały woreczki z pachnącą lawendą.

Oraz pachnący lawendowy domek.

Do stworzenia domku zainspirowała mnie Dorota  z  http://ostoja.zielonestrony.pl która zaraziła mnie pracą którą tworzyła , skorzystałam z wskazówek i powstał lawendowy domek z serduchami który wisi w moim salonie. Domek i serducha wypełnione są suszoną lawendą i niesamowicie pachną.
Mam nadzieję , że nie zanudziłam Was dzisiejszym postem, kończę szybciutko i wracam do kolejnych robótek. Dziękuję wszystkim czytelnikom za odwiedzenie mojego kawałka świata, dziękuję również za wszystkie miłe słowa.


niedziela, 12 stycznia 2014

Lampa zmiana oblicza.

W szary ponury wieczór postanowiłam pokazać coś co sprawia, że takie wieczory są jaśniejsze. Gdzieś kiedyś kupiłam lampę której abażur nadawał się tylko do wyrzucenia. Lampa wylądowała w składowisku przedmiotów pt. Przydasie  i dzielnie tam leżakowała. W ferworze świątecznych porządków ujrzała światło dzienne i powstał problem co z nią zrobić.  Na początku paskudny abażur wylądował w koszu na śmiecie  ale nie  cały zostawiłam metalowy szkielet. Następnie była burza pomysłów co dalej , zwyciężyło szydełko i biały kordonek . Efekt widać na zdjęciu. Zaletą tej lampki jest to  ,że jasno świeci a szydełkowy abażur powoduje , że jest niebanalna. Oceńcie sami.

A oto i lampka i jej nowe oblicze.


piątek, 3 stycznia 2014

Choinka.

A to moja choinka. W tym roku aby ubrać tą zieloną pannę nici i szydełko mocno współpracowały ze sobą w okresie przedświątecznym. A oto efekt moich zmagań.